Blog > Komentarze do wpisu

Klęska urodzaju

Znowu rozmieniam się na drobne. Mnóstwo różnych zleceń, skakanie z tematu na temat, ciągłe poczucie, że brakuje czasu i zmęczenie, które usypia mnie nad własnymi tekstami. Myślałam, że odpocznę jako freelancerka.

Wszystko przez Galapagos. Chce się tam lecieć, to trzeba zarobić. A z drugiej strony nagle otwierają się nowe furtki, pojawiają nowe obszary zainteresowań i nowe tematy oraz tytuły, do których wcześniej nie pisywałam. Gdy pół roku temu rzucałam pracę, brałam pod uwagę kilka gazet i czasopism, które odpowiadały mi poziomem i światopoglądem. Do dziś w kilku z nich opublikowałam teksty, kolejne ma dla mnie jakąś propozycje, której szczegóły poznam po niedzieli, a jeszcze z jednym rozmawiam. Z tytułów, które brałam pod uwagę, jeszcze tylko jeden się ostał taki, który nie złożył mi żadnej oferty. Powinnam kuć żelazo, póki gorące, ale jestem tak zmęczona, że na żadne kucie nie mam siły.

Bo oprócz pracy są jeszcze łowy. Ostatnie polowanie było wykańczające, bo daleko i bez sukcesu, a teraz będzie kolejne i też daleko. Z tymi polowaniami to jest tak, że w sumie dużo gorsze i tak są hodowle zwierząt, zwłaszcza futerkowych, oraz rzeźnie. Tyle, że tam możliwości działania pokojowego są bardzo ograniczone. Bo co można zrobić? Przecież nie będę dewastować rzeźni ani podpalać ferm. Mogę tylko nie jeść mięsa, unikać nabiału i wyrobów ze skóry.

Polowania teoretycznie wyglądają nawet malowniczo, a przy tym nie wydają się takie okrutne. No bo szybka śmierć zwierzęcia i zdrowe mięso, myśliwi chroniący rolników przed szkodami i dbający o zwierzynę, kodeks etyki, odstrzał słabych zwierząt. Tymczasem wystarczy pójść do lasu popatrzeć na polowanie i człowiek widzi, jaki kit mu wciskają. Dokarmianie zwierząt na potęgę, jedzenie dla zwierząt w pobliżu ambon, teren ogrodzony, często pod prądem, żeby zwierzęta nie miały jak uciekać, polowania w rezerwatach i na matki z małymi, strzelanie do loch prowadzących warchlaki, co skutkuje śmiercią warchlaków z głodu, ranienie zwierząt, których później się nie dopędza. Dziki owszem, niszczą uprawy, zwłaszcza kukurydzy. A kukurydza jest wykorzystywana głównie w hodowlach, czyli w przemyśle mięsnym i mlecznym, który nie dość, że jest okrutny, to jeszcze przyczynia się do katastrofy klimatycznej, o czym zresztą było na szczycie w Katowicach.

Wszystko rozgrywa się wokół dwóch różnych postaw życiowych: stawiającej człowieka w centrum wszystkiego i podporządkowującej wszystko człowiekowi i traktowania człowieka jako część przyrody, wcale nie ważniejszą od innych istot. Mi jest bliskie drugie podejście i świetnie się rozumiem z aktywistami, bo oni myślą podobnie. Ale większość ludzi uważa, że człowiek nad wszystko. Co - paradoksalnie - pewnie niedługo ludzkość wykończy, bo zabiją nas zmiany w przyrodzie, klimacie oraz tony śmieci. Zupełnie nie trafia do mnie argument, że człowiek jest ważniejszy, bo w razie zagrożenia ratowałabym najpierw swoich bliskich, a potem dopiero psa, kota czy krowę. Bo to nie świadczy o ważności, tylko bliskości. Mając do wyboru własne dziecko a kogoś obcego, człowiek uratuje swoje dziecko. Mając wybór między osobą podobna do siebie a zupełnie odmienną, tez pewnie większości z nas wybierze podobna, o tym samym kolorze skóry, mówiącą w tym samym języku. A ja zapewne mając do wyboru swojego kota czy obcego człowieka wybrałabym swojego kota. Na szczęście życie na razie przed takimi wyborami mnie nie stawia.

Zapewne gdyby myślistwo było bardziej cywilizowane, nie protestowałabym przeciwko niemu, mimo mojego oporu wobec zabijania zwierząt. W końcu jedne zwierzęta też zabijają inne. Ale jest jak jest i coraz głębiej wchodzę w aktywizm.

środa, 12 grudnia 2018, reska

Polecane wpisy

  • Listopadowo

    Dziś mija ćwierć wieku od dnia, w którym zrobiłam jedno z większych życiowych głupstw. W niedzielne popołudnie 25 lat temu rozstałam się z moją pierwszą miłości

  • Osiołkowi w żłobie dano

    ...w jednym owies, w drugim siano. Jestem jak ten osiołek. Po odejściu z pracy wzięłam pod uwagę 5 tytułów, z którymi mogłabym się związać, biorąc pod uwagę ich

  • Ściana

    Okazuje się, że łatwiej przychodzi mi pisanie dziadoskich rzeczy za dobre pieniądze niż dobrych za dziadoskie. O pisaniu dobrych rzeczy za dobre pieniądze nawet

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/12/12 08:26:19
Jestem przeciwniczką polowań. Dobrze, że jest ich coraz mniej.
-
2018/12/12 22:54:40
Niestety, polowań jest ciągle zdecydowanie za dużo.