Umiejętność wykorzystywania różnych źródeł informacji jest bardzo przydatna, ale zupełnie nie zdaje egzaminu, gdy jest się pasażerem PKP.
Chciałam się dostać ze stacji Łowicz Główny do stacji Warszawa Wschodnia. Weszłam do internetu na stronę www.pkp.pl, w stosowne rubryczki wpisałam nazwy stacji i sprawdziłam rozkład.
Godziny odjazdów były takie: 16.55, 18.10, 20.19, 20.50, 21.00
Na dworcu w Łowiczu zerknęłam na tablicę odjazdów pociągów. Do Warszawy Wschodniej wg niej pociągi jeżdżą tak: 17.38, 18.10, 19.48, 21.09, 20.50, 21.00
Jak widać, rozkłady te różnią się od siebie. Postanowiłam zweryfikować sprzeczne informacje z jeszcze jedną tablicą z rozkładem jazdy, również dostępną na dworcu w Łowiczu.
Według niej rozkład jazdy wyglądał tak: 17.38, 18.10, 19.48, 20.09, 20.50, 21.00.
Przyszedł mi do głowy jescze jeden sposób weryfikacji rozkładu. W internecie sprawdziłam godziny odjazdów pociągów z Łowicza do stacji Warszawa Śródm. (PKP), jadących przez Warszawę Zachodnią, bo innej dorgi nie ma (będąca w powszechnym użyciu nazwa Warszawa Śródmieście wg internetowego rozkładu jest niejdnoznaczna. Internet sugeruje wpisanie nazwy Chrzanów Śródm.).
Otóż pociągi zwe stacji Łowicz Głowny do stacji Wasrzawa Śródm. (PKP) odjeżdżają wg tego rozkładu o następujących godzinach: 16.55, 17.38, 18.10, 19.55, 20.19, 20.50, 21.00.
A teraz zagadka: który rozkład jazdy jest prawdziwy? Stawiam na drugi bądź trzeci, bo 2 tygodnie temu przekonałam się organoleptycznie, że w rzeczywistości kursuje nie uwzględniony w świecie wirtualnym pociąg odjeżdżający o 19.48. Tylko co z tajemniczym pociągiem odjeżdżającym o 20.09, 21.09 bądź wcale?
W każdym razie PKP przewidziało, że w pociągu relacji Bydgoszcz Główna - Lublin, odjeżdżającym z Łowicza o 18.10, czyli kursującym według wszystkich rozkładów, będzie dużo ludzi. I żeby uniknąć nieznośnej duchoty przezornie nie włączyło ogrzewania.